Urlop rodzicielski i wybór przedszkola w Szwecji

Szwecja jest powszechnie znana jako kraj przyjazny rodzicom. Ma rozbudowaną opiekę socjalną, a państwo wspiera młode rodziny w wychowywaniu dzieci. Po pierwsze, rodzicom oferowany jest hojny urlop rodzicielski. Po drugie, dostęp do przedszkoli jest w miarę łatwy, a wybór przedszkola to często wybór między miejscem dobrym a lepszym. 

Podczas gdy w Polsce istnieje podział na żłobek i przedszkole, w Szwecji takiego podziału nie ma. Förskola, czyli dosłownie przedszkole" obejmuje edukację dzieci w wieku 1-5 lat. W niektórych przedszkolach są dwie grupy wiekowe i dzieci, które w Polsce chodziłyby do żłobka, są w jednej grupie, a te powyżej trzech lat w innej. Jednak zdarzają się również przedszkola mieszane, gdzie w tej samej grupie przebywają dzieci od lat 1 do 5. Nawet jeśli występuje podział wiekowy na grupy, dzieci w różnym wieku dzielą niektóre pokoje, plac zabaw i często mogą swobodnie poruszać się po wszystkich pomieszczeniach przedszkola.

Przed przedszkolem - urlop rodzicielski w Szwecji

Dzieci mieszkające w Szwecji zazwyczaj idą do przedszkola po ukończeniu pierwszego roku życia, bo pierwsze 12 miesięcy spędzają w domu. Rodzice otrzymują wspólnie 480 dni płatnego urlopu rodzicielskiego do podziału, z czego 90  dni zarezerwowanych jest dla każdego rodzica ( w przypadku ciąż mnogich, tych dni jest więcej). Kobiety będące w ciąży mogą rozpocząć swój urlop macierzyński na 60 dni przed planowanymi narodzinami dziecka. Większość kobiet w Szwecji pracuje jednak do rozwiązania. 

Urlop rodzicielski można brać od poniedziałku do niedzieli, albo od poniedziałku do piątku (w przypadku pracy, której nie wykonujemy w ciągu weekendu). Jeśli wybierzemy drugą opcję, będziemy mogli dłużej zostać w domu, ale kwota przelewana co miesiąc na nasze konto będzie niższa. Przez większość urlopu świadczenia rodzicielskie odpowiadają 80% naszych poprzednich zarobków. Jeśli jednak zarabialiśmy bardzo dużo, będą one niższe, bo istnieje maksymalny limit świadczeń. Ze względu na to szwedzcy pracodawcy czasami wypłacają wyrównanie świadczeń, tak że pracownik w sumie otrzymuje 90% poprzedniego wynagrodzenia. Nie jest to jednak praktyka we wszystkich sektorach. Dotyczy to oczywiście osób, które pracowały przed narodzinami dziecka. Jeśli jesteście bez pracy, zarejestrowani jako bezrobotni albo studiujecie, najczęściej będziecie mieli prawo do minimalnych świadczeń, które oscylują wokół 7500 koron szwedzkich na miesiąc (3200 zł).

Każdy rodzic ma prawo do całkowitego urlopu od pracy do czasu, kiedy dziecko skończy 18 miesięcy (nawet bez świadczeń pieniężnych z racji urlopu rodzicielskiego). Nasz pracodawca nie może nam tego urlopu odmówić. Kiedy nasze dziecko skończy 4 lata, możemy sobie zostawić tylko 96 dni rodzicielskich. Pozostałe, jeśli nie zostały wykorzystane, przepadają. Mamy czas do 12 roku życia dziecka, aby wykorzystać te 96 dni urlopu rodzicielskiego. W praktyce wielu rodziców używa je, aby przedłużać sobie letnie wakacje. Jeśli nasze dziecko choruje, korzystamy ze świadczenia innego niż urlop rodzicielski (tzw. vab, maksymalnie 120 dni w roku kalendarzowym) i nie zużywamy przysługującego nam urlopu rodzicielskiego.

Warto zaznaczyć, że 90 dni zarezerwowanych dla danej płci jest bardzo chętnie wykorzystywanych przez szwedzkich tatusiów. Normą jest, że pracownik-mężczyzna znika w pewnym momencie z pracy na 4 miesiące w związku z urlopem tacierzyńskim. Niektórzy ojcowie wybierają się nawet na dłuższy urlop i jest to całkowicie akceptowane społecznie. O fenomenie tzw. latte pappas pisała inna blogerka:

https://www.nowawszwecji.com/post/latte-pappas

Często mamy zostają z dziećmi przez pierwsze 8-12 miesięcy życia, a potem pałeczkę przejmują panowie. Dlatego dzieci szwedzkie często idą do przedszkola, gdy mają około 16 miesięcy (12 miesięcy urlopu mamy i 4 miesiące taty). Jednak już 50% jednolatków chodzi do przedszkola w Szwecji. Wynika to z tego, że rodzice zachowują sobie dni urlopu na kolejne lata, aby spędzać z dziećmi długie wakacje.

Prawo do przedszkola w Szwecji

Prawo do wysłania dziecka do przedszkola w Szwecji mają rodzice, którzy (1) pracują, (2) są bezrobotni, ale aktywnie szukają pracy, (3) studiują albo (4) są na urlopie rodzicielskim, aby opiekować się innym dzieckiem. Czyli praktycznie wszyscy oprócz osób nielegalnie przebywających w kraju. Rząd szwedzki gwarantuje każdemu dziecku, którego rodzice spełniają te warunki i które skończyło pierwszy rok życia, miejsce w przedszkolu. O miejsce należy starać się na trzy-cztery miesiące wcześniej i zazwyczaj możemy wskazać trzy przedszkola naszego wyboru. 

Jeśli nie spełniamy powyżej wymienionych warunków, bo np. żyjemy z wielkiej fortuny odziedziczonej po dziadkach i nie pracujemy, nie uczymy się i nie planujemy tego robić, to nasze dziecko może bezpłatnie chodzić do przedszkola przez 525 godzin w roku od momentu ukończenia trzeciego roku życia (tzw. allmän förskola). Ponadto, wiele gmin ma w ofercie tzw. otwarte przedszkola (öppna förskolor). Działają one na zasadzie drop-in, są bezpłatne, więc rodzic przebywający np. na urlopie rodzicielskim może po prostu zdecydować, żeby danego dnia wybrać się do przedszkola, gdzie dziecko pobawi się z innymi maluchami. W związku z brakiem opłat i rejestracji, kiedy liczba osób w otwartym przedszkolu w danym dniu osiąga limit, na drzwiach wywieszana jest karteczka z odpowiednią informacją.

W Szwecji raczej nie korzysta się z usług niań i większość rodziców posyła swoje dzieci do przedszkoli. Dlatego jeśli przejdziecie się kiedyś po szwedzkim osiedlu mieszkaniowym, możecie odnieść wrażenie, że przedszkoli jest naprawdę dużo. I to prawda. Około 50% mieszkających w Szwecji jednolatków chodzi do przedszkola, po drugim roku życia odsetek ten wzrasta do ponad 90%. Wśród dzieci imigrantów odsetek dzieci chodzących do przedszkola jest niższy niż w przypadku Szwedów: podczas kiedy 85% wszystkich mieszkających w Szwecji dzieci pomiędzy 1-5 rokiem życia uczęszcza do przedszkola, w grupie dzieci imigrantów odsetek ten wynosił jedynie 81,7% (dane na 2019 rok). W Polsce odsetek dzieci uczęszczających do przedszkoli i żłobków jest o wiele niższy niż w Szwecji, co częściowo wynika z braku placówek opieki. Jest to dotkliwy problem szczególnie w przypadku żłobków, które są dostępne dla około 10% polskich dzieci. To drastyczna różnica pomiędzy Polską a Szwecją, gdzie dostęp do żłobka ma praktycznie każde roczne dziecko. Na jednego szwedzkiego nauczyciela przypada średnio pięcioro dzieci w przedszkolu.

Szwedzkie przedszkola często nie grzeszą pięknością i przypominają raczej baraki niż placówkę edukacyjną. Na początku myślałam, że Szwedzi budują takie prowizoryczne struktury, bo nie nadążają za budową nowych przedszkoli, ale nie. Te prowizorycznie wyglądające baraki to prawdziwe przedszkola, które są stałym elementem krajobrazu szwedzkich osiedli.


Być może spotkaliście się kiedyś z nazwą dagis w kontekście szwedzkiego przedszkola. Przed 1998 rokiem na przedszkole mówiło się daghem, albo w skrócie dagis (czyli dosłownie dom dzienny, czyli miejsce, gdzie dzieci spędzają dnie) i wiele osób nadal tak nazywa szwedzkie przedszkole. Zmiana nazwy na bardziej formalne förskola nastąpiła razem z wprowadzeniem oficjalnego planu nauczania w przedszkolach. Ta zmiana podkreśla fakt, że nauczyciele w szwedzkich przedszkolach są wysoko wykwalifikowani. Ma dodać więcej prestiżu ich zawodowi, dlatego raczej nie są oni zbyt zadowoleni z faktu, że wiele osób nadal używa nazwy dagis w mowie potocznej. 

Wybór przedszkola w Szwecji

W związku z dużą liczbą i dostępnością przedszkoli w Szwecji, rodzice najczęściej mogą wybrać, do jakiej placówki posłać swoją pociechę. Wyboru dokonuje się przez internet, wskazując trzy preferencyjne placówki. Jeśli dziecko nie dostanie się do przedszkola pierwszego wyboru, pójdzie do tego z drugiego miejsca naszej listy, jednocześnie dalej będąc w kolejce do pierwszego. Długie kolejki zdarzają się często w przypadku przedszkoli międzynarodowych i Montessori. Jeśli chcemy, aby dziecko np. chodziło do przedszkola, gdzie mówionym językiem jest język angielski, a nie szwedzki, możemy je wskazać jako przedszkole pierwszego wyboru, aby zająć miejsce w kolejce. W międzyczasie nasze dziecko będzie chodziło do innego przedszkola i być może po roku albo dwóch będzie miało na szansę na zmianę. Starsze dzieci i dzieci z rodzeństwem w danym przedszkolu mają pierwszeństwo w przydziale przedszkola. 

Istnieją przedszkola publiczne i prywatne, ale różnią się one głównie tym, kto nimi zarządza. Nie jest tak, że przedszkola prywatne są lepsze od tych publicznych. Nie jest też tak, że są droższe. Za miesiąc pobytu jednego dziecka w przedszkolu zapłacimy maksymalnie 1478 koron szwedzkich (około 630 zł), albo 3% naszego dochodu. Najwyższe opłaty płacą rodzice najmłodszych dzieci i posiadający jedno dziecko. Z wiekiem dziecka opłaty się obniżają, za każde kolejne dziecko płacimy również mniej. Należy zaznaczyć, że nie jest to wysoka suma dla szwedzkich rodziców, którzy co miesiąc otrzymują 1250 szwedzkich koron w ramach tzw. barnbidrag. Barnbidrag to transfer socjalny, który można porównać do polskiego 500+. 

Jeśli przebywacie na urlopie rodzicielskim z drugim (albo kolejnym) dzieckiem, w niektórych gminach wasze pierwsze dziecko (wcześniejsze dzieci) będzie mogło chodzić do przedszkola tylko w ograniczonych godzinach (najczęściej jest to maksymalnie 15 godzin tygodniowo). Jednak zazwyczaj opłata za przedszkole jest taka sama, bez względu na to, ile godzin dane dziecko przebywa w placówce. Niektóre przedszkola oferują zniżki, jeśli dziecko choruje więcej niż 10 dni podczas jednego miesiąca.

W praktyce - duży wybór przedszkoli w Szwecji

Ja mieszkam na obrzeżach miasta o liczbie mieszkańców mniejszej niż 100 tysięcy. W promieniu 1 km od mojego domu miałam do wyboru pięć różnych przedszkoli (zapewne byłoby ich więcej, gdyby nie fakt, że z jednej strony mamy rezerwat natury). W związku z tym, że aplikując o przedszkole, można podać swoje preferencje, przed wyborem zadzwoniliśmy do wszystkich placówek i poprosiliśmy o możliwość wizyty. We wszystkich przyjęto nas z otwartymi ramionami. Panie przedszkolanki oprowadziły nas po przedszkolu, mówiły o przykładowych zajęciach i atrakcjach dla dzieci. Każde z przedszkoli w Lund działa pod tzw. zieloną flagą, co oznacza, że ważny jest dla nich ekorozwój.


Każde przedszkole, które odwiedziliśmy, miało również swojego kucharza, który samodzielnie przygotowuje potrawy i piecze chleb dla dzieci. W większości starano się również, żeby ponad 80% jedzenia pochodziło z upraw organicznych. Przedszkola respektują alergie pokarmowe dzieci i przygotowują specjalne porcje dla alergików. 

Odwiedzając przedszkola, wpadłam w zachwyt. Moja córka, będąca wówczas w wieku 6 miesięcy, wydawała się być bardzo zainteresowana. Propozycje zabaw i projektów, jakie było mi dane zobaczyć, były bardzo inspirujące. Z punktu widzenia imigrantów ważne było dla nas to, że żadne z przedszkoli nie miało wyłącznie szwedzkich wychowanków (nie mieszkamy bynajmniej na typowo "imigranckim" osiedlu). Nie powinno to dziwić, bo na dzień dzisiejszy około jedna trzecia mieszkańców Szwecji ma co najmniej jednego rodzica pochodzącego zza granicy. Jedna piąta wszystkich osób mieszkających w Szwecji jest urodzona poza Szwecją. Nauczycielki są więc przyzwyczajone do pracy z dziećmi z innych kultur i kręgów językowych. Przedszkole wspiera dzieci, które wychowują się w językach innych niż szwedzki dzięki dostępowi do aplikacji czytającej bajki w języku rodzimym dziecka i dostępowi do torby z książkami w języku ojczystym, którą przygotowuje biblioteka i którą dziecko może zabrać ze sobą do domu (ponadto każde przedszkole ma swoją własną biblioteczkę). Jeśli jakieś dziecko ma wychowawcze problemy albo opóźnienie w rozwoju, przedszkole zapewnia specjalnego pedagoga. Nie jest konieczne uczęszczanie do odrębnej placówki.

Po wizycie w pięciu pobliskich przedszkolach długo nie mogliśmy się zdecydować na ich kolejność na naszej liście preferencji. Wybór był naprawdę między placówką bardzo dobrą a jeszcze lepszą. 

Jedno z przedszkoli, jakie oglądaliśmy, było w szczególności interesujące. Jest to przedszkole działające w całości na świeżym powietrzu. W przedszkolu tym dzieci bawią się, jedzą, śpią pod otwartym niebem. Nawet w zimie, nawet, kiedy jest ciemno. Dzieci w tym przedszkolu same robią sobie zabawki i stawia się tam bardzo na obcowanie z naturą. Jest to bardzo popularne przedszkole i są do niego kolejki. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć tego przedszkola "na dworze". Dzieci śpią w drewnianej budce, w której na czas drzemki kładzione są śpiwory (jeśli się dobrze przyjrzycie poniższemu zdjęciu, zauważycie, że śpi tam kilkoro dzieci). 

Jedzą również na zewnątrz, ale pod zadaszeniem, w przypadku deszczu.





Książki czyta się na ławce-pniu pod drzewem, a za scenę-teatrzyk robi kilka drewnianych desek i zasłony w ramach kurtyny.




My zdecydowaliśmy się na bardziej "tradycyjne" przedszkole, ponieważ nasza córka jest jeszcze dosyć mała i nie było pewności, czy zacznie chodzić przed pójściem do przedszkola, ale dla starszych dzieci taka placówka to na pewno świetna przygoda. Udało nam się dostać do przedszkola naszego pierwszego wyboru. Wprowadzenie dziecka do przedszkola trwa zazwyczaj trzy dni, podczas których rodzic cały czas jest z dzieckiem. Po tym czasie dziecko zostawia się samo w przedszkolu, ale może zdarzyć się, że dostaniemy telefon z prośbą wcześniejszego odebrania zagubionego  i zapłakanego dziecka.

Przedszkola z reguły są otwarte pomiędzy 6.30-17.30. Jednak wielu rodziców pracuje tylko na część etatu (kolejny przywilej rodziców młodych dzieci w Szwecji) i odbiera dzieci już po 15. W wielu przedszkolach dzieci wychodzą na dwór co najmniej dwa razy dziennie, niezależnie od pogody, dlatego kalosze i nieprzemakalny kombinezon to podstawa wyprawki! Zabawki na przedszkolnym placu zabaw często najlepsze lata mają już za sobą, jak kuchenka na zdjęciu poniżej, ale nikomu to nie przeszkadza.


Zamiłowanie do bycia na zewnątrz jest tak duże, że nawet w niektórych tradycyjnych przedszkolach dzieci śpią na świeżym powietrzu (są osłonięte dachem i blachami przed deszczem i śniegiem). Jeśli dziecko okazuje najmniejsze objawy przeziębienia, np. kicha, musi zostać w domu. Dzięki temu dzieci w szwedzkich przedszkolach nie chorują zbyt często. Jednak takie podejście wymaga od rodziców częstego zostawania z podziębionymi dziećmi w domu. Na szczęście jest na to całkowite przyzwolenie społeczne. Jak już wspominałam wcześniej, rodzice mogą w sumie spędzić na takim chorobowym dziecka" 120 dni w roku. Limit 120 dni dotyczy konkretnego dziecka, więc jeśli mamy np. dwoje dzieci, to z tytułu vab możemy spędzić maksymalnie 240 dni w roku w domu. Otrzymujemy wtedy 80% wynagrodzenia.  

Rodzice przedszkolaków mogą śledzić postępy dziecka w specjalnej aplikacji internetowej, gdzie zapisywane są kroki milowe każdego dziecka i umieszczane zdjęcia.

Ogólnie wydaje mi się, że przedszkola szwedzkie są bardzo dobrze zorganizowane. Odwiedzając je, sama nabrałam ochoty, żeby tam chodzić. Wydały mi się przyjaznymi i stymulującymi miejscami. Jak funkcjonują w praktyce, będę miała się okazję przekonać już niedługo. Napiszę wtedy artykuł o pierwszych wrażeniach. Jeśli macie jakieś przemyślenia na temat tego, co napisałam, albo żłobków i przedszkoli w innych krajach, piszcie w komentarzach.

Materiały źródłowe, z których korzystałam przy pisaniu artykułu:

https://www.forsakringskassan.se/privatpers/foralder/nar_barnet_ar_fott/foraldrapenning

https://www.skolverket.se/download/18.6b138470170af6ce914ef2/1585554485184/pdf6542.pdf

https://www.gp.se/fria-ord/sluta-att-kalla-oss-dagisfr%C3%B6knar-1.859959

https://forsal.pl/artykuly/708610,przedszkola-w-polsce-miejsce-w-publicznych-placowkach-ma-tylko-43-proc-dzieci.html

https://www.scb.se/hitta-statistik/statistik-efter-amne/befolkning/befolkningens-sammansattning/befolkningsstatistik/pong/tabell-och-diagram/helarsstatistik--riket/sveriges-befolkning-efter-fodelseland-region-medborgarskap-och-bakgrund-31-december-2019/

https://forskola.stockholm/other-languages/przedszkola/

https://www.dzieciwpolsce.pl/analiza/5/zlobki-i-przedszkola



Prześlij komentarz

0 Komentarze