Płyta 'Kołysanki utulanki' Grzegorza Turnaua i Magdy Umer - recenzja

Kołysanki utulanki" 


Dystrybutor: Pomaton EMI"
Długość płyty: ok. 42 minuty
Ocena: 5/5 

Opinia:

Wydane w 2010 roku Kołysanki utulanki" śpiewane przez Grzegorza Turnaua i Magdę Umer to nasze odkrycie końca roku. Płyta zawiera aż 16 różnych utworów w aranżacjach przyjemnych dla ucha.

Przez długi czas w naszym domu królowała jedna kołysanka śpiewana i mruczana przeze mnie i wydawało mi się, że nie potrzebuję nagranych kołysanek. Przecież wiadomo, że głosu mamy nic nie zastąpi. A jednak, płyta okazała się bardzo pomocna przy nocnych wybudzeniach ponad już rocznej córki. Zdarzyło nam się kilka nocy, kiedy córka płakała przez sen i mieliśmy problem, żeby ją uspokoić. Oprócz czytania ulubionych książek pomogła nam właśnie ta płyta. Nowe kołysanki zaciekawiły córkę tak, że zapominała o płaczu. Uciszała się, żeby posłuchać nowych słów. 

Płyta pomogła nam również w okresie odstawiania od piersi. Czas ten wiązał się z bardzo długim rytuałem zasypiania i szukaliśmy nowych przyzwyczajeń, żeby córka po prostu skupiła się na czymś innym niż moje mleko. Udało się! Córka bardzo szybko przyzwyczaiła się do nowego rytuału zasypiania i kiedy raz włączyłam jej Mozarta, którego do tej pory często słuchałyśmy wieczorem, zaprotestowała i zażądała płyty 'Kołysanki utulanki'. Od tej pory słuchamy jej codziennie. 

Wszystkie nagrania trwają 42 minuty i to cudowny czas, podczas którego dziecko ma pełną ekspozycję na język polski w przyjemnej oprawie. Myślę, że, z punktu widzenia językowego, to o wiele lepsze niż śpiewana przeze mnie kołysanka. 

Płytę Grzegorza Turnaua i Magdy Umer polecam wszystkim, ale przede wszystkim rodzicom dzieci polskich za granicą. Im więcej ekspozycji na język polski, tym lepiej. Słuchając tej płyty, możecie połączyć przyjemne z pożytecznym. 

Można ją dostać w stacjonarnych i internetowych sklepach, jest również dostępna na Spotify'u, a całość nagrań można posłuchać na Youtube: 




Publikowanie komentarza

0 Komentarze