'Zbrodniarz i dziewczyna' Michała Witkowskiego - recenzja

Tytuł: Zbrodniarz i dziewczyna

Autor: Michał Witkowski

Wydawnictwo: Świat Książki 

Liczba stron: 429

Ocena: 4/5


Opinia:


„Zbrodniarz i dziewczyna" to pierwsza powieść Michała Witkowskiego, która wpadła w moje ręce. Nie za bardzo wiedziałam, czego się spodziewać, bo autora znam głównie z portali plotkarskich i niecodziennych stylizacji. Jego wizerunek publiczny nie za bardzo zachęcał mnie do lektury jego tekstów, jednak fakt, że czterokrotnie został nominowany do Nagrody Literackiej Nike, o czymś powinien świadczyć. Nie zawiodłam się, ba, mogę nawet napisać, że zostałam pozytywnie zaskoczona. 

Książka pisana jest z perspektywy Michała, nomen omen pisarza homoseksualisty. Zaczyna się jak zwykły romans: pisarzowi wpada w oko mężczyzna, którego w myślach nazywa Studencikiem. Przez kilka pierwszych rozdziałów śledzimy monolog wewnętrzny pisarza próbującego zwrócić na siebie uwagę Studencika. Nie wiem prawie nic o środowisku gejowskim, ale powieść napisana jest w taki sposób, że zdecydowanie możemy wczuć się w losy Michała-narratora i sympatyzować z nim. Ma świadomość własnych wad i zalet i jest bardzo szczery w autoocenie. Po kilku początkowych rozdziałach fabuła skręca bardziej w kierunku kryminału i Michał zostaje uwikłany w śledztwo w sprawie mordercy lokalnych homoseksualistów. Muszę szczerze przyznać, że samo rozwiązanie kryminalnej zagadki było dla mnie rozczarowujące i najbardziej podobała mi się pierwsza, romansowa część powieści. Nie wiem, czy jest to być może coś powtarzalnego w prozie Witkowskiego, ale chętnie się o tym przekonam.

„Zbrodniarz i dziewczyna"  napisana jest znakomitym językiem. Michał Witkowski, absolwent polonistyki, jest prawdziwym wirtuozem polskiego słowa. Jego opisy są ironiczne i zabawne, a przy tym nieoczywiste. Dla samych autorefleksji autora warto jest przeczytać tę książkę, nawet, jeśli nie jest to zapewne najlepszy kryminał, po jaki sięgniecie. Niektóre fragmenty nie były dla mnie całkowicie zrozumiałe, zapewne dlatego, że nie znam żargonu homoseksualistów. Jednak lektura była dla mnie przyjemną rozrywką. Jeśli jeszcze nie czytaliście Michała Witkowskiego, zachęcam Was do zapoznania się z jego prozą i poszerzenia literackich horyzontów!

Publikowanie komentarza

0 Komentarze